Tuesday, July 17, 2012

Anioł, tym razem w calosci:-)

Pokazywalam juz fragmenty obrazu tutaj.  Na dzien dziesiejszy prezentuje sie tak:


Pozostalo tylko wykonczenie kilku detali, wlasciwie pare dotkniec pedzlem, ktore na tym etapie pracy sa najprzyjemniejsze:-)


Pozdrawiam:-)



20 comments:

  1. delikatny, letni, ulotny :)
    po prostu piękny...

    ReplyDelete
  2. Przypomina mi w nastroju mój ulubiony obraz Rossettiego - Zwiastowanie...
    Ma tę samą tajemnicę i ciszę w sobie ;)

    ReplyDelete
  3. Używasz pastelowych kolorów :-)

    ReplyDelete
  4. Boski!!!! Dosłownie i w przenośni!!!! :-) Cudo!

    ReplyDelete
  5. Jak na niego popatrzyłam tak mi się w środku ciepło i dobrze zrobiło. Wiesz, jakiś magiczny taki jest!

    ReplyDelete
  6. Jestem pod wrażeniem, taki delikatny i piękny.....pozdrawiam...

    ReplyDelete
  7. Dziekuje Wam serdecznie za tyle dobrych slow:-)To wielki bodziec do dalszej pracy:-)

    ReplyDelete
  8. Rewelacyjne prace WSZYSTKIE
    Pozdrawiamy :)

    ReplyDelete
  9. Piekny aniol w blekitnej poswiacie..a wiesz ze blekitny klor jest kolorem uzdrawiania..byc moze ten obraz bedzie kryl w sobie magie uzdrawiania.:)

    ReplyDelete
  10. Los alpaqueros- dziekuje pieknie:-)
    Alu- ♥:-)

    ReplyDelete
  11. Zajrzałam, bo spodobam się się Twój komentarz u Klarki dotyczący Zofii.
    Obejrzałam i zamarłam z zachwytu...:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo mi milo Ciebie goscic..Dziekuje za mile slowa i pozdrawiam serdecznie:-)

      Delete